Czasem może nam się wydawać, że to co robimy, duchowo, wpływa tylko na nas samych. To znaczy: jeśli zrobię coś dobrego albo złego, to jest to sprawa tylko między mną a Panem Bogiem.
Tymczasem to co robimy ma daleko szersze konsekwencje. Nasze czyny, dobre i złe, wpływają na ludzi z którymi przebywamy.
To oznacza dodatkową odpowiedzialność. Często na przykład, zwalniamy się, widząc że ktoś robi coś złego. O ile to nas nie dotyczy, udajemy że nie widzimy. Wolimy nie reagować, bo może nie chcemy psuć sobie stosunków z tą drugą osobą, albo boimy się jej reakcji. Pan Jezus uczy natomiast czegoś innego. Jeśli brat twój zawini, upomnij go. Musimy się tego nauczyć, ale robić to tak, a by kierowała nami zawsze miłość.
Czy potrafisz brać odpowiedzialność także za ludzi, których Pan Bóg postawił na twojej drodze? Czy stać cię na to, by im pomóc?