Pomyśl przez chwilę o kimś, kogo mocno kochasz. Pan Bóg, współmałżonek, sympatia - ktokolwiek przychodzi ci na myśl. Po czym poznajesz, że jest to miłość? Czym to się rózni od zwykłego uczucia?
Kiedy kogoś kochamy, dzieje się naprawdę wiele. To nie tylko otrzymywanie. Także dawanie. Poświęcenie, ofiara. Coś, co może kosztować, zaboleć. Nie my jesteśmy najważniejsi, ta druga strona jest ważniejsza.
Możesz mieć pewne plany, ale rezygnujesz z nich, dla dobra drugiej strony. Albo spotykacie się, aby to wspólnie przedyskutować. Wspólnie chcecie dobra drugiej strony. Nie myślisz w kategoriach 'ja', 'co mi się należy', tylko: 'co mogę zrobić, aby tą drugą stronę uczynić szczęśliwszą'.
Czy jest w twoim życiu taka relacja miłości? Jak ją przeżywasz? Czy stać cię na poświęcenia? Zobacz jak daleko posunął się Pan Bóg, pozwalając umrzeć Swojemu Synowi, z miłości do ciebie.